Koło teatralne "Antrakt"

        • Rok szkolny 2012/2013

        • Jasełka „Wigilijna ulica”

          Jak co roku tradycyjnie przygotowaliśmy jasełka. Tym razem postanowiliśmy zachęcić widzów do refleksji nad istotą Świąt Bożego Narodzenia. Przedstawiliśmy wigilijną ulicę, a na niej zabieganych, spieszących się ludzi, którzy zapomnieli, czym tak naprawdę są Święta. W pogoni za prezentami, zakupami, zajęci pracą i narzekający na codzienność nie zauważyli niezwykłości tego wydarzenia. O istocie Bożego Narodzenia przypomniał wszystkim żebrak, który cierpliwie oczekiwał narodzin Chrystusa, nie zwracając uwagi na zabieganych przechodniów.
          Realizując spektakl, zadbaliśmy o jego uwspółcześnienie i do elementów tradycyjnych dodaliśmy te, które kojarzą się z naszą rzeczywistością.
          O piękną oprawę muzyczną zatroszczyła się  p. Katarzyna Nita – Murawska, a solistki (Weronika Zach, Agnieszka Jabłonowska, Beata Chodkiewicz, Katarzyna Bujko) wraz z zespołem Cantylena (Helena Cwalina, Oliwia Kalinowska, Katarzyna Rykaczewska, Julia Gniazdowska, Maria Świerżewska, Beata Zaręba) zaśpiewały tradycyjne kolędy, tj. „Lulajże Jezuniu”, „Dzisiaj w Betlejem” oraz piosenki świąteczne, tj. „Kto wie”, „Coraz bliżej święta” czy „Uciekali”. W przedstawieniu wystąpili: Anita Grabowska, Dominika Kowalewska, Mateusz Ajdyna, Wiktor Jankowski, Martyna Dekutowska, Jacek Cygan, Janusz Tyszka, Norbert Zubkowicz, Magdalena Przeździecka, Patryk Topolski, Milena Gosk, Natalia Tymosiak, Dawid Chaberek, Anna Kuczyńska, Dominika Kalupa, Konrad Gołaszewski, Dominika Grabowska, Klaudia Zalewska, Agnieszka Kołakowska, Kamil Powójski, Izabela Kruszewska, Milena Zaręba, Aleksandra Ferenc, Paulina Kurowska, Magdalena Jabłecka.

          Wycieczka do teatru   

          17 kwietnia 2013 roku  wraz z członkami grupy teatralnej Antrakt pod opieką pani Rykaczewskiej i pani Chmielewskiej wybraliśmy się na wycieczkę do Warszawy. Mimo tego że pogoda nie rozpieszczała od początku, to humory dopisywały wszystkim uczestnikom.

          Naszym głównym celem był spektakl „Zemsta” wystawiany w Teatrze Polskim. Była to 6. sceniczna  wersja tej sztuki – tym razem w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego. Wśród aktorów występujących w sztuce, najbardziej znanymi szerszej widowni byli: Daniel Olbrychski, grający Cześnika Raptusiewicza i Andrzej Seweryn, który wcielił się w rolę Rejenta Milczka. Nie zabrakło również aktorów młodego pokolenia, znanych z programów i seriali telewizyjnych tj. Paweł Krucz grający Wacława (miłośnikom seriali znany jako Błażej z „Pierwszej miłości”). Oprawę muzyczną zapewnił Piotr Rubik. Na scenie nie zabrakło odpowiedniej scenografii w postaci domów skłóconych rodzin oraz zaskakująco realistycznego muru dzielącego owe rody. Całość dopełniały piękne kostiumy z epoki. Choć „Zemsta” Aleksandra Fredry jest wszystkim doskonale znana, to  spektakl ten stanowiący niezwykły popis aktorstwa oglądaliśmy z dużym zainteresowaniem, tym bardziej, że dwa dni później w naszej szkole zaplanowana była premiera tej sztuki w wykonaniu aktorów z naszego koła. Po przedstawieniu udało nam się spotkać wychodzącego z teatru Pawła Krucza, który zgodził się na zrobienie z nami kilku pamiątkowych zdjęć.

          Po zakończonym spektaklu oraz sesji zdjęciowej wróciliśmy do autokaru. Mimo późnej pory podróż upłynęła nam śpiewająco.

          „Zemsta” na podstawie komedii Aleksandra Fredry

          Była to nasza najważniejsza premiera w tym roku. Duże wyzwanie artystyczne, nie tylko ze względu na obszerność tekstu, ale także z powodu jego trudności. Należało również nieco skrócić kwestie, aby dostosować spektakl do naszych szkolnych warunków. Potem już tylko ponaddwumiesięczne próby i przygotowanie scenografii – trudno chyba wyobrazić sobie „Zemstę” bez muru. Świetnie spisały się dziewczyny z kl. II a gimnazjum – Julia Gniazdowska, Aleksandra Ferenc i Helena Cwalina, które włożyły wiele pracy, aby przedstawienie miało odpowiednią oprawę. Na koniec jeszcze trzeba było skompletować rekwizyty i przygotować plakaty. No i wyprawa do Łomży po kostiumy, potem trochę inwencji twórczej i … można było podziwiać postaci jakby żywcem przeniesione z komedii Fredry. Aktorzy byli bardzo stremowani, ale nie mogli się już doczekać premiery. I w końcu nadszedł ten wyjątkowy dzień. Udało się opanować pierwszy stres, a potem jakoś poszło. Chyba się podobało, bo dostaliśmy owacje na stojąco.

          W spektaklu wystąpili
          Cześnik – Wiktor Jankowski
          Rejent – Jacek Cygan
          Papkin – Martyna Dekutowska
          Podstolina – Dominika Kowalewska
          Klara – Anita Grabowska
          Wacław – Konrad Gołaszewski
          Dyndalski – Mateusz Ajdyna
          Śmigalski – Norbert Zubkowicz
          Mularze – Dawid Chaberek, Anna Kuczyńska, Milena Gosk, Agnieszka Kołakowska
          Słudzy Rejenta – Sylwester Dąbrowski, Szymon Kruszewski

          Jeszcze kilka słów o premierze

          19 kwietnia 2013r. w naszej szkole miała miejsce premiera spektaklu „Zemsta”, przygotowana przez  młodzież z koła teatralnego. Próby rozpoczęły się zaraz po wystawieniu tegorocznych jasełek. Aktorom trudno było nauczyć się długich tekstów, ale w zamian za to dostawaliśmy dużą dawkę śmiechu na próbach. Bez większego stresu żyliśmy od poniedziałku do poniedziałku. Po wielogodzinnych, męczących przygotowaniach  przyszedł czas na premierę. Stroje przywiezione zostały z wypożyczalni kostiumów w Łomży. Rozpoczęliśmy punktualnie, występem dla gimnazjalistów. I dopiero wtedy zaczęło się wczuwanie w role, prawdziwa gra aktorska, której na próbach często brakowało (ważniejsza była dobra zabawa i luźna atmosfera).  Przyszedł stres, pustka w głowie i nadzieja, że jednak tekst się przypomni. Śmiech wywołała scena kłótni pomiędzy Cześnikiem a Rejentem dotycząca odbudowy muru  bądź nieziemska rola Papkina, który bawił w każdym calu. Po kilku wpadkach daliśmy radę, padły pierwsze brawa i, NAWET, owacje na stojąco. Stres nas opuścił, został tylko problem z oddychaniem spowodowany ciężkimi strojami Cześnika i Rejenta. Po chwili przerwy wystąpiliśmy po raz drugi, tym razem dla licealistów. Tutaj wymagania są teoretycznie większe, zważywszy na fakt, że dla dużej grupy aktorów to rówieśnicy bądź chociażby starsi koledzy. Nie obyło się również bez niewielkich wpadek, ale udało się wyjść z nich obronną ręką. Szczęśliwi i zmęczeni, jednocześnie wdzięczni naszym opiekunkom za cierpliwość i poświęcony czas, byliśmy uradowani, że to już koniec, chociaż osobiście, na scenie mogłabym zamieszkać.

          Uważam, że praca w kole teatralnym to na pewno działania wymagające poświęcenia i odpowiedzialności. Przygotowania do spektaklu są trudne i męczące, niejednokrotnie mieliśmy ochotę odpuścić i „ Niech się dzieje wola nieba”. Ale się nie da. Trzeba to po prostu kochać, a my to kochamy!